czwartek, 19 grudnia 2013

Rozdział III

Trzeci dzień szkoły. Jest całkiem fajnie Justin jest tak samo irytujący, ale staram się nie zwracać na to zbytniej uwagi. Trwał właśnie angielski a ja się nudziłam, nie to mało powiedziane ja tu z nudów umierałam. Odliczałam minuty do dzwonka jeszcze 15 minut i wreszcie koniec lekcji. Dłużyło mi się to w nieskończoność oparłam się na łokciu i wręcz zasypiałam kiedy poczułam szturchanie w bok odwróciłam wzrok, żeby spytać czego ten idiota chce, ale ten mnie uprzedził.
- Nie ładnie to tak spać na lekcjach.- Zażartował sobie ze mnie.
-Czyżby? – spytałam z wyraźnym niedowierzaniem wypisanym na twarzy.- To kto przespał ostatnie trzy lekcje?
-Na pewno nie ja.- zapewnił na wpół żartem.
-Jesteś taki dziecinny. – wywróciłam oczami.
-Bywa.- wzruszył ramionami. Do końca lekcji milczeliśmy. Wróciłam do domu i jak zwykłe odrobiłam lekcje, zjadłam kolację i poszłam spać.

Lekcję się już skończyły. Postanowiłyśmy z Meg posiedzieć jeszcze chwilę na szkolnym trawniku a później się gdzieś przejdziemy. Patrzyłyśmy jak chłopaki grają w koszykówkę Justin też grał. Od wczoraj się do mnie nie odzywa  i nie wiem czy mam się cieszyć czy nie, jest jakiś dziwny nie uśmiecha się, nie śmieję, unika mnie i praktycznie na mnie nie patrzy a jak już się zdarzy, że na mnie spojrzy to jakoś tak dziwnie. Jakby ze strachem? Z rozmyślań wyrwał mnie głos mojej przyjaciółki.
-Cass, ślinisz się! – zachichotała.
-Co? Nie prawda!- zaprotestowałam.
-Ale gapisz się na Justina.-stwierdziła,- Wspomnę jeszcze o tym, że jest on bez koszulki.- zaakcentowała dwa ostatnie słowa a ja sprzedałam jej lekkiego kuksańca. No muszę przyznać, że ma całkiem niezły brzuch. Ugh Cassie o czym ty myślisz!?- skarciłam się w myślach.
-Zrób zdjęcie, zostanie na dłużej.- o nie! Zauważył, że się na niego patrzę. Poczułam jak moje policzki robią się czerwone i odwróciłam wzrok. Bieber się zaśmiał.
-Wcale się na ciebie nie patrzyłam.- próbowałam wybrnąć z tej sytuacji.
-Nie wcale.- powiedział sarkastycznie.
-Ugh dobra nie ważne.- chłopak pokręcił głową z uśmiechem. Czułam się zażenowana. Już chciałam iść z Megan do parku, kina, galerii gdzie kol wiek byleby nie siedzieć tutaj i ryzykować kolejną żenującą sytuacją. Posłałam przyjaciółce znaczące spojrzenie wstałyśmy i ruszyłyśmy przed siebie, ale nie zdążyłyśmy odejść zbyt daleko bo zostałam przyciśnięta do czyjegoś ciała.
-Fuu Justin idioto zostaw mnie jesteś spocony.- blee jeśli jest coś czego szczerze nienawidzę to pot.
-No i co z tego.- wzruszył ramionami i przyciągnął mnie mocniej do siebie. Udałam odruch wymiotny.
-Co mam zrobić żebyś mnie puścił? – spytałam zirytowana.
-Hmm… powiedz, że jestem najprzystojniejszym i najseksowniejszym chłopakiem na świecie.- zaproponował całkiem poważnie.
-Chyba oszalałeś, że myślałeś że to powiem.- prychnęłam.
-Nie to, nie.- po raz kolejny wzruszył ramionami i wzmocnij uścisk.
-Dobraaa…- przeciągnęłam.- Justin jesteś…- przerwałam.- najgłupszym i najbardziej egoistycznym chłopakiem na świecie.- powiedziałam tak szybko, że aż ledwo zrozumiale. Justin zmarszczył brwi a ja wykorzystałam chwilę jego nie uwagi i wyrwałam się z uścisku. Wraz z Meg ruszyłyśmy szybkim krokiem w stronę pobliskiego parku.
-A więc tak pogrywasz? Jeszcze zobaczymy.- powiedział jeszcze Justin.
-Oczywiście, że tak.- rzuciłam jeszcze sarkastycznie przez ramię i szłam dalej. Jeszcze godzinę temu mnie unikał a teraz mnie przytula. Z tym chłopakiem na serio jest cos nie tak. Poszłyśmy  z Megan do Centrum Handlowego. Wiem miałyśmy iść do parku, ale plany nieco się zmieniły. Kupiłyśmy masę ubrań. Spojrzałam na zegarek i była już 18:46. Wow! Ale ten czas szybko zleciał.- pomyślałam.
-Meg.- zaczęłam.- już późno chyba pora wracać.
-Oh, tak. Jak ten czas szybko leci.- stwierdziła.

-W dobrym towarzystwie zawsze.- zaśmiałam się. Szłyśmy w stronę mojego domu kiedy moją uwagę przykuła pewna osoba. O nie to nie może być on!

-----------------------------
Wiem zawaliłam. Rozdział jest nudny i krótki, ale ostatnio nie mam czasu i weny.
Bardzo was proszę o komentarze chcę wiedzieć ilu was jest.

Xx Stachu ;* (Wiktoria)

2 komentarze: